Sp1

Mini Mundialowa huśtawka nastrojów…

no images were found

W sobotę 8 czerwca na stadionie szczecińskiej „Pogoni” odbył się Turniej Finałowy Mini Mundialu 2013. Nasza szkoła miała tam swoich dwóch reprezentantów. W kategorii młodszej klas III – IV reprezentował nas URUGWAJ, a w starszej PORTUGALIA. Jak zwykle nie brakowało emocji, niespodzianek, sukcesów i rozczarowań…

Urugwaj trafił do grupy „C”, gdzie mierzył swoje siły z Francją, Węgrami oraz Brazylią. Patrząc od strony historii futbolu była to grupa złożona z potęg światowej piłki: Urugwaj to dwukrotni Mistrzowie Świata, Francja zdobyła ten tytuł raz, a Brazylijczycy tryumfowali w imprezach finałowych aż pięciokrotnie! Jak jednak wiadomo w rolę wielkich gwiazd wcielili się uczniowie szkół podstawowych z całego województwa.

Portugalia, którą nasza szkoła reprezentowała już po raz drugi trafiła do grupy „A” wraz z Kolumbią, Paragwajem i Meksykiem. Była to więc grupa złożona z południowców z europy i mieszkańców Ameryki Łacińskiej, o których mówi się, że mają „ognisty temperament” i że często właśnie ten temperament bierze górę nad zdrowym rozsądkiem, wprowadzając do gry tych reprezentacji element „szaleństwa” i nieprzewidywalności.

Obie ekipy mogły liczyć na doping niewielkiej, lecz bardzo kolorowej i widocznej grupy kibiców: Wiktorii Ćwiklińskiej, Hani Krowickiej, Zuzi Fischer i Natalii Ławniczak, które przygotowały efektowną flagę, mnóstwo balonów i oczywiście pomalowane twarze…

no images were found

„Nasi” grali ze zmiennym szczęściem. Los tak ułożył spotkania grupowe naszych drużyn, że odbywały się one równocześnie! Nie było więc szans, by jedna drużyna wspierała dopingiem drugą, ale oczywiście obie były ze sobą duchem.

Swoje pierwsze mecze rozgrywaliśmy w następującym zestawie: Portugalia – Kolumbia i Urugwaj Francja. Kiedy Portugalczycy rozpoczęli swój mecz i budowali kolejne akcje spychając rywala pod bramkę z głośników dwukrotnie można było usłyszeć komentatora Mini Mundialu a na co dzień dziennikarza działu sportowego szczecińskiego oddziału TVP pana Jarosława Marendziaka: „GOOOOOOL DLA URUGWAJU!!!„. Urugwaj grał jak Portugalia, tyle, że był od niej skuteczniejszy. Jednak i Portugalczykom w końcu udało się posłać piłkę do bramki rywali. Po podaniu Ady ZADKI piłkę do bramki skierował Błażej TRZECIAK. Po zmianie stron Portugalczycy zdobyli kolejne dwie bramki – ponownie Błażej oraz po podaniu Zuzi KOSAREWICZ trzeciego gola strzelił Jonatan KOWALCZYK. Swoje szanse miały także Ada ZADKA i Zuzia KOSAREWICZ, ale bramkarz kolumbijski ratował swoją drużynę desperackimi paradami. Portugalia wygrała swój pierwszy mecz 3:0, ale to co zrobił Urugwaj przypominało zawody strzeleckie! Urugwajczycy zainaugurowali rozgrywki wyśmienicie zwyciężając aż 6:2! Bramki dla naszej młodszej drużyny strzelali: Nikolas JARMARKIEWICZ 3, Michał TABACZNIK 2 i Tobiasz GŁOWACKI 1. Obie ekipy rozpoczęły więc wyśmienicie, czym rozbudziły apetyty na kolejne mecze.

no images were found

Mecze numer dwa naszych drużyn miały zupełnie odmienne oblicza. O ile mogliśmy przeżywać radości z powodu zwycięstw naszych drużyn w pierwszej serii spotkań, tym razem musieliśmy przełknąć gorycz porażki. Urugwajczycy kontynuowali dobrą passę i grali jak z nut! Za to Portugalczykom gra wyraźnie się nie układała. Akcje były szarpane, chaotyczne, przeważały pojedynki indywidualne –  momentami można było odnieść wrażenie, że na finały przyjechała inna drużyna niż ta, która w tak efektownym zwyciężyła w eliminacjach! Portugalczycy swoją grę nie pozbawioną co prawda ambicji okupili pierwszą porażką. Poza tym, świetną dyspozycją wykazał się bramkarz paragwajski, który rozgrywał chyba „mecz życia” – strzały naszych zawodników, które bronił tak go rozgrzały, że nie pozwolił, aby piłka przekroczyła linię jego „świątyni”. Wobec naszej nieskuteczności i fenomenalnej postawy bramkarza rywali przegraliśmy 0:1… Urugwaj tymczasem kontynuował dobrą passę! Gole Tobiasza GŁOWACKIEGO, Nikolasa JARMARKIEWICZA i Dawida SZPAKOWSKIEGO dały naszym młodszym piłkarzom zwycięstwo nad Węgrami 3:1! Warto wspomnieć, że świetnie spisywali się w tym meczu pozostali zawodnicy z najmłodszymi w naszej drużynie Jakubem STARUSEM i Marcelem WITKOWSKIM oraz dziewczętami Julią ZAREMBĄ i Kngą ZBRÓG. Urugwaj stanowił w tym meczu prawdziwy zespół, co doprowadziło ich do zwycięstwa i zapewniło awans do kolejnej fazy turnieju już po drugim meczu! Jednym radość, drugim smutek…

Trzecia kolejka spotkań dla naszych drużyn miała odmienne oblicza. O ile dla Urugwaju trzeci mecz decydował o ostatecznym miejscu w grupie, o tyle dla Portugalii był meczem o być albo nie być w turnieju! Urugwajczycy mierzyli siły z Brazylią, Portugalczycy z Meksykiem. Brazylia – według opinii trenera Urugwaju pana Roberta ŁYKO – była zdecydowanym faworytem, jednak nie oznaczało to, że Urugwaj odda ten mecz bez walki. Pierwsze minuty wstrząsnęły Urugwajczykami – w niespełna 3 minuty straciliśmy dwa gole i było 0:2… Potem mecz się wyrównał, a pod koniec drugiej połowy to my zdecydowanie przeważaliśmy, czego dowodem był gol kontaktowy Bartka SZYSZKI! Kiedy wydawało się, że za chwilę wyrównamy (dobre okazje Dawida SZPAKOWSKIEGO i Tobiasza GŁOWACKIEGO) zawodnik brazylijski oddał mocny i precyzyjny strzał zza pola karnego i ustalił wynik meczu na 1:3. Długo nie mógł po tym trafieniu dojść do siebie Jakub STARUS, który myślał sobie „powinienem zrobić przy tym strzale więcej”… Tragedii jednak nie było – przynajmniej w przypadku „młodszych”, bo awans i tak był pewny – w swojej grupie zajęli 2 miejsce.

W tym samym czasie „bój o życie” toczyli Portugalczycy. Graliśmy ambitnie, początek wyglądał nieźle, choć ponownie nie potrafiliśmy wykończyć swoich akcji albo graliśmy zbyt indywidualnie. Efekt – kontra rywali i 0:1… W drugiej połowie staraliśmy się, świetnie bronił Marcel SKWIRUT, który kilkukrotnie ratował nasz zespół przed utratą goli, jednak do odniesienia zwycięstwa było to zdecydowanie za mało… Pod koniec drugiej połowy po błędzie w ustawieniu otrzymaliśmy kolejny cios i było po sprawie… Udział Portugalczyków w Turnieju Finałowym stał pod znakiem trójek: zdobyliśmy 3 punkty, strzeliliśmy 3 gole, tyle samo straciliśmy i zajęliśmy 3 miejsce w swojej grupie. Do dalszej fazy awansował Meksyk i Paragwaj.

Portugalczykom pozostało wspieranie Urugwaju, który trafił naprawdę ciężkiego rywala w ćwierćfinale – reprezentację Rosji, która nie doznała do tej pory żadnej porażki. Zaczęliśmy ostrożnie, skupieni na rywalach starając się ograniczyć ich poczynania. Dobrze to wyglądało – broniliśmy się umiejętnie, każdy wiedział co ma robić, a jeśli Rosjanie oddawali strzał, pewnie bronił Jakub STARUS. Świetną okazję w sytuacji sam na sam z bramkarzem zmarnował Dawid SZPAKOWSKI i do przerwy tylko 0:0. Po zmianie stron mecz w dalszym ciągu był wyrównany, choć to Rosjanie od początku natarli na nas. W końcu nasza obrona nie wytrzymała tego naporu i załamała się – straciliśmy dwa gole w odstępie minuty! Nasi młodzi zawodnicy nie załamali się jednak. Czasu było jeszcze sporo i wszystko mogło się zdarzyć. Dobre okazje mieli Tobiasz GŁOWACKI i Michał TABACZNIK, ale tym razem to bramkarz Rosjan wychodził z pojedynków z naszymi napastnikami obronną ręką. W końcu jednak udało się – z rzutu wolnego uderzył Marcel WITKOWSKI, unik zrobił Michał TABACZNIK i piłka wpadła do bramki pomiędzy nogami zaskoczonego bramkarza rywali. 1:2! W tym momencie sędzia spotkania zakończył mecz i nasz sen o awansie do półfinale się skończył… Oczywiście były łzy i smutek, ale młodzi Urugwajczycy mogą być ze swojej postawy dumni. Nie byli – choć wynik może mówić coś innego – słabsi, grali ambitnie i do samego końca próbowali odmienić losy spotkania, zabrakło jednak czasu…

Podsumowując udział naszych drużyn pozostaje niedosyt. Naszpikowana graczami naprawdę dużej klasy nie udźwignęła presji i wyraźnie nie trafiła z formą, choć apetyty mieliśmy w tym roku olbrzymie – przecież kilku naszych graczy pamięta zeszłoroczny sukces i trzecie miejsce w tej imprezie! W piłce nożnej nie ma faworytów. Z pewnością nasi Portugalczycy bardzo chcieli, zostawili na boisku tyle serca, ile tego dnia mogli za co należą im się brawa – jednak każdy ma taki dzień, że coś nie wychodzi – to wciąż młode dziewczęta i chłopcy, a w tym wieku forma bywa niestabilna… Jeśli chodzi natomiast o Urugwaj – pokazał naprawdę kawał dobrej piłki i przede wszystkim to, że stanowił zespół! Dziewczęta i chłopcy w błękitnych koszulkach z pewnością dadzą nam jeszcze sporo radości w przyszłych edycjach turnieju!

Składy naszych drużyn:

URUGWAJ:
Kinga ZBRÓG
Julia ZARAMBA
Jakub STARUS
Nikolas JARMARKIEWICZ
Tobiasz GŁOWACKI
Marcel WITKOWSKI
Dawid SZPAKOWSKI
Bartek SZYSZKA
Michał TABACZNIK
Aleksander WIRECKI

PORTUGALIA:
Zuzia KOSAREWICZ
Ada ZADKA
Marcel SKWIRUT
Michał GRADYS
Jonatan KOWALCZYK
Błażej TRZECIAK
Kacper BOŁOCIUCH
Michał WIETRZYCKI
Damian WIETRZYCKI
Kornel CISZEK

KIBICE:
Wiktoria ĆWIKLIŃSKA
Zuzia FISCHER
Hania KROWICKA
Natalia ŁAWNICZAK

Opiekunowie: Robert ŁYKO i Artur WELS.